28-punktowy plan pokoju na Ukrainie opiera się na zasadzie transakcyjności. Ukraina ma zapłacić Rosji swoją ziemią za pokój, Europa ma zapłacić za resztę, USA zgarnąć zyski, a Rosji wszystko będzie zapomniane i wybaczone. Taka formuła pokoju jest korzystna przede wszystkim dla Rosji, która stara się wymusić na Europie i Ukrainie zgodę na jego warunki.
...[czytaj więcej]Obecność wojsk USA w Polsce to gest geopolityczny, a nie gwarancja pełnej obrony i całkowitego bezpieczeństwa. Wizja polityki zagranicznej według Trumpa opiera się na transakcyjności. I ten sposób postrzegania i uprawiania polityki przez Trumpa jest cynicznie wykorzystywany przez Putina. Putin nie improwizuje. Realizuje długoterminową wizję odbudowy wpływów Rosji i osłabienia Zachodu. Jego transakcje są chłodne i pozbawione emocji.
...[czytaj więcej]Najnowsze posłanie prezydenta USA do sojuszników z NATO utrzymane jest w stylu, jaki Trump zaprezentował Zelenskiemu podczas spotkania w Białym Domu. Tylko tym razem dotyczy całego Sojuszu. „Jeśli NATO zrobi to, co mówię, wojna szybko się skończy, a wszystkie życia zostaną ocalone! Jeśli nie, to tylko marnujecie mój czas oraz czas, energię i pieniądze USA”.
...[czytaj więcej]
Enigmatyczna reakcja prezydenta Trumpa w social mediach w stylu „here we go!” może otworzyć drzwi do dalszych prowokacji, a brak zdecydowanej reakcji ze strony USA – być sygnałem dla Rosji i innych przeciwników, że NATO nie jest tak zjednoczone, jak deklaruje. Może także spowodować osłabienie zdolności odstraszania i potencjalne rozłamy wewnątrz Sojuszu.
...[czytaj więcej]Co należy robić dalej? Nie należy wykonywać żadnych nerwowych ruchów. Błędem byłby zarówno brak zdecydowanych działań, jak i podjęcie kroków odwetowych o charakterze militarnym. To oznaczałoby wojnę. Pozostaje dyplomacja wsparta działaniami o charakterze informacyjno–psychologicznym. I w jednym, i w drugim musimy zacieśnić współpracę z naszymi sojusznikami.
...[czytaj więcej]Sytuacja międzynarodowa na świecie jest wystarczająco skomplikowana, a zagrożenia dla Polski zbyt realne, aby politycy i media mogli pozwolić sobie na nieodpowiedzialne słowa. Straszenie wojną za dwa lata jest taką nieodpowiedzialnością.
...[czytaj więcej]Ważne są nie procenty, tylko realne pieniądze – i to mądrze wydawane, zgodnie z realnymi potrzebami i konkretnymi planami. Odsetek PKB przeznaczany na bezpieczeństwo stał się fetyszem w świecie dzisiejszej polityki. Lepiej byłoby najpierw wiedzieć, ile będą kosztować projekty niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa i dopiero wówczas dzielić się ich kosztami.
...[czytaj więcej]Druga prezydentura Trumpa to już rewolucja, a przecież trwa tylko kilka tygodni. Jak na razie cieszą się adwersarze, boją przyjaciele Ameryki. Co dalej? Uczciwa odpowiedz brzmi: czas pokaże. Ale strach jest najgorszym doradcą, potrzebna jest chłodna głowa i determinacja. Personalna wizja Trumpa szybko zderzy się ze skomplikowaną rzeczywistością świata.
...[czytaj więcej]Mnie – powiem szczerze – waszyngtoński szczyt NATO rozczarował. W nadchodzących ciężkich czasach, a trudno wyobrazić sobie cięższe, od przywódców mamy prawo oczekiwać śmiałych decyzji; takich, które przeszłyby później do historii. Przełomowe mogło okazać się zaproszenie Ukrainy do wstąpienia do Sojuszu. Zaproszenie to jeszcze nie członkostwo.
...[czytaj więcej]To inna wojna od tych, które znamy z historii. Powinniśmy wyciągnąć z niej właściwe wnioski.
Nieoczywisty, kontrowersyjny (nie wszyscy w Redakcji podzielamy całość zawartych w nim tez), skłaniający do refleksji tekst generała i profesora, uznanego eksperta.
...[czytaj więcej]Europa nie może wiecznie być protektoratem USA. Niezależnie od tego, czy Donald Trump wygra wybory prezydenckie, czy nie, Stany Zjednoczone będą udzielały swojemu europejskiemu sojusznikowi coraz mniej uwagi i pomocy. Jeśli projekt „Europa” ma przetrwać, Unia musi uzyskać samodzielną zdolność obronną.
...[czytaj więcej]Zawierające wiele twardych słów uwagi ważnego niemieckiego polityka na temat tzw. Zeitenwende.
Zachodząca reorientacja niemieckiej polityki wobec Rosji i Europy Wschodniej ma głęboki charakter. Z nie do końca zrozumiałych przyczyn, dokonująca się zmiana jest traktowana przez znaczą część polskiej klasy politycznej i opinii publicznej z nieufnością i niedowierzaniem. Wbrew faktom.
Porządek, który najprawdopodobniej wyłoni się po zakończeniu wojny w Ukrainie, cechować będą rywalizacja i rezerwa, nie zaś empatia i chęć porozumienia. Trudno wyobrazić sobie w najbliższych dziesięcioleciach Rosję pasującą do dzisiejszej wizji stosunków międzynarodowych. NATO i UE muszą wypracować nowe strategie, aby chronić interesy bezpieczeństwa ich państw.
...[czytaj więcej]