logo3
logo2
logo1

"Ufajmy znawcom, nie ufajmy wyznawcom"
Tadeusz Kotarbiński

Nareszcie!

Robert SMOLEŃ | 26 marca 2024
Logo na stronach NBP

Dobrze, że wniosek w sprawie zbadania działań prezesa NBP Adama Glapińskiego pod kątem ich zgodności z Konstytucją i ustawami w końcu wpłynął do laski marszałkowskiej. Przeprowadzenie zainicjowanego w ten sposób procesu jest ważne dla odbudowy instytucji państwa po ośmioletnim okresie ich dewastacji przez Prawo i Sprawiedliwość.

Spośród sformułowanych we wniosku zarzutów kluczowy jest ten odnoszący się do publicznego angażowania się w agitację, także w ramach kampanii wyborczej, na rzecz PiS. Artykuł 227 ust. 5 Konstytucji stanowi, że prezes NBP nie może być politykiem oraz prowadzić działalności publicznej niedającej się pogodzić z godnością jego urzędu. Przepisu tego nie powinno się traktować w sposób wąski; trzeba w nim widzieć odzwierciedlenie zasady niezależności banku i jego szefa. Chociaż nie jest ona u nas zapisana expressis verbis, jest utrwalona w gospodarkach wolnorynkowych, w szczególności w Unii Europejskiej. Chodzi o uniezależnienie banku centralnego od nacisków zewnętrznych, politycznych i przede wszystkim rządowych. NBP ma prowadzić politykę pieniężną i stać na straży wartości złotego. Nie jest jego zadaniem wspieranie polityki gospodarczej partii rządzącej i rządu, o ile te dwa cele są ze sobą sprzeczne. A w czasie rosnącej gwałtownie inflacji bez wątpienia tak było. Bez wątpienia prezes Glapiński wykazywał wielką życzliwość wobec interesów fiskusa i faktycznie wspierał gabinet Mateusza Morawieckiego w działaniach wywołujących i podsycających wzrost cen. Warto teraz sprawdzić (a są do tego instrumenty), czy ci dwaj urzędnicy oraz rezydujący na ulicy Nowogrodzkiej Jarosław Kaczyński rozumieli się bez słów, czy też wprost uzgadniali wspólną linię.

Dla przyszłej jakości organizacji państwa niezbędne jest utrwalenie standardu dokładnie odwrotnego (jak było to przez wcześniejsze lata, przynajmniej od uchwalenia Konstytucji). Gdyby nie przyjrzano się praktykom Adama Glapińskiego i milcząco wyrażono na nie zgodę, oznaczałoby to zmianę paradygmatu. Niosłoby to z sobą ryzyko powtórki takich działań, a przy okazji utrudniało wejście do strefy euro. Praktyczne negatywne skutki takiej postawy banku centralnego były zresztą aż nadto widoczne.

Trzeba mieć nadzieję, że sejmowa Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej szybko zajmie się przekazaną jej sprawą. Wbrew utyskiwaniom na brak sprawności polskiego systemu odpowiedzialności za łamanie ustawy zasadniczej, nie ma powodu, by go dezawuować. Fakt, w całej swojej historii Trybunał Stanu skazał tylko dwie osoby – ministra i szefa Głównego Urzędu Ceł – za aferę alkoholową na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Jednak nikt nie podchodził do przepisów Konstytucji z tak wielką dezynwolturą, jak politycy Zjednoczonej Prawicy. Dla zapobieżenia podobnym przypadkom wszystkie te delikty powinny być uczciwie przeanalizowane i należycie osądzone.

Otwieramy więc nowy rozdział. Po komisjach śledczych (jak dotąd, niezbyt skutecznych) przyszedł czas na użycie bardziej dolegliwych narzędzi. Oprócz Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej i – zapewne – Trybunału Stanu, działa wyprowadzona ze stanu hibernacji prokuratura. Przeszukania w związku z malwersacją środków Funduszu Sprawiedliwości mogą wydać się ostre i brutalne, ale też charakter tej sprawy jest wyjątkowo bulwersujący i, mówiąc szczerze, obrzydliwy. Trzeba ją do cna wyjaśnić, a winnych ukarać. Niezależnie od tego, czy są księżmi, urzędnikami czy eksministrami. Każdy jest równy wobec prawa. Dura lex, sed lex.

TAGI

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE ARTYKUŁY

  • ZAPRASZAMY TEŻ DO PISANIA!

    Napisz własny krótki komentarz, tekst na stronę internetową lub dłuższy artykuł
    Ta strona internetowa przechowuje dane, takie jak pliki cookie, aby umożliwić podstawowe funkcje witryny, a także marketing, personalizację i analizy, zgodnie z naszą Polityką Prywatności.
    W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia przeglądarki lub zaakceptować ustawienia domyślne. Akceptuje politykę prywatności