logo3
logo2
logo1

"Ufajmy znawcom, nie ufajmy wyznawcom"
Tadeusz Kotarbiński

Opowieść o Albanii

Zdzisław A. RACZYŃSKI | 26 marca 2026
Marek Jeziorski: Hotel Dajti, Warszawa 2025, Wydawnictwo SEDNO, 314 stron.

Marek Jeziorski jest najpewniej największym w Polsce znawcą Albanii. Albanista i politolog z wykształcenia, autor pierwszego w naszym kraju słownika polsko-albańskiego i albańsko-polskiego, tłumacz powieści największego pisarza Albanii Ismaila Kadarego. Oraz dyplomata, który rozpoczynał karierę zawodową w pierwszej połowie lat osiemdziesiątych w charakterze stażysty ambasady Polski w Tiranie, aby, już w latach 2012–2016, powrócić do Albanii jako ambasador Rzeczypospolitej.

Książka Hotel Dajti, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Akademickiego SEDNO, jest bardzo osobistą, a jednocześnie możliwie zobiektywizowaną opowieścią Jeziorskiego o tej Albanii, której dzisiaj już nie ma, lecz bez znajomości której nie sposób zrozumieć Albanii współczesnej. Opowieść obejmuje – jak pisze autor we wstępie – czas od września 1983 roku, gdy po raz pierwszy przybył do „twierdzy ortodoksyjnego komunizmu”, do roku 2016, gdy Albania była krajem „zupełnie odmienionym, wolnym, naszym sojusznikiem w NATO i aspirującym do członkostwa w Unii Europejskiej”. Szczęśliwie M. Jeziorski, z pokorą właściwą prawdziwym reportażystom, uniknął – co niestety jest często spotykaną cechą wspomnień byłych ambasadorów – autohagiograficznej memuarystyki, wysławiającej własne dokonania w służbie Rzeczypospolitej. Owszem, autor-narrator jest obecny w Hotelu Dajti, ale jest to obecność, jak na wytrawnego dyplomatę przystało, dyskretna; zauważalna, ale nienarzucająca się narracją zbyt głośną czy niestosowną anegdotą. Jeziorski używa języka stonowanego, powściągliwego, niekiedy świadomie ascetycznie surowego, gdyż jakiekolwiek pompatyczne, egzaltowane zdanie byłyby niewłaściwe, jak wówczas gdy kończy tragiczną opowieść o Ganimete Cuki, „najpiękniejszej kobiecie w powojennej Tiranie”: „Pewnego dnia Ganimete poinformowała matkę o samobójczej decyzji. Obie znaleziono martwe, powiesiły się. Ciała wrzucono do dołu przy kanale, obok chlewu”.

„Albania w czasie przeszłym”, bo tak brzmi podtytuł książki Jeziorskiego, jest przede wszystkim opowieścią o represyjnym reżimie Envera Hoxhy, który utrzymywał się w Albanii nawet po śmierci dyktatora. Ze znawstwem dostępnym tylko wnikliwym ekspertom autor analizuje polityczne, kulturowe, społeczne uwarunkowania i następstwa terroru czasów Hoxhy. Nie czyni wszakże swojej narracji drobiazgowym, ale nudnym, z przypisami, akademickim wykładem, lecz oszczędnymi pociągnięciami pióra rysuje dramatyczne szkice zdarzeń i ludzi, których historie – wiemy, że prawdziwe – zestawione ze sobą tworzą wstrząsający w swojej wymowie obraz totalitarnego reżimu. Dbałość o literackość i potoczystość narracji oraz atrakcyjność czytelniczą kontrolują przebijającą się od czasu do czasu spod tekstu chęć autora pogłębienia analizy, sięgnięcia po kolejne fakty i przykłady.

Oto widzimy młodego, świetnie przygotowanego do swojego zawodu dyplomatę, który, chociaż przybywa z kraju bloku wschodniego, utrzymuje kontakty z kolegami z Zachodu. I to tytułowy hotel „Dajti”, jako symbol bezpiecznego punktu neutralnej obserwacji, jest miejscem tych spotkań. Lecz nade wszystko nasz narrator-dyplomata przygląda się ludziom, ich zachowaniu, miastu, którego ulicami przechodzą, domom, w których mieszkają, a później (domyślamy się, gdy takie interakcje stały się możliwe) spotyka się, rozmawia z samymi Albańczykami, wysłuchuje ich opowieści.

Czytając opowiadane przez Jeziorskiego historie i fakty, zdajemy sobie sprawę z dokonywanych przez autora uproszczeń i skrótów. Wiemy, że wprawdzie są to sprawy, o których dyplomata nie pisał w swoich raportach, ale jeszcze więcej tropów, objaśnień i interpretacji autor rozmyślnie pozostawia poza kadrem, aby nie obciążyć narracji. Przykładowo, opisując narodziny i rozwój specyficznego reżimu Hoxhy autor ogranicza się do określenia go słowem „komunistyczny”, niekiedy „ortodoksyjnie komunistyczny”, chociaż jako politolog musiał ulegać pokusie analizy komparatywnej, objaśniającej, dlaczego w sąsiedniej Jugosławii, także komunistycznej, nie dochodziło nawet do zbliżonych w formach i skali represji, co w Albanii. Czy muzułmańskie tradycje Albanii tworzyły szczególne podglebie historyczne do budowy reżimu, który może być porównywany jedynie z komunizmem azjatyckim? Czy narodziny totalitaryzmów w Europie (faszyzmu w Hiszpanii, Włoszech i Niemczech i komunizmu w Rosji) mają związek z religijnością społeczeństw, co objaśniałoby irreligijny, wojujący system polityczny Hoxhy? Równie liczne pytania pojawiają się w związku z uwarunkowaniami międzynarodowymi polityki Albanii, w tym konfrontacji Wschodu z Zachodem, wyznaczającym przez pół wieku wektor polityki światowej. Próba wyjaśnienia tych kwestii w jednej książce czyniłyby ją jednakże trudną do przebrnięcia dla przeciętnego czytelnika.

Jeziorski nazywa swoją książkę „reportażem literackim”, zgodnie z przeważającą w polskiej teorii genologiczną definicją literatury. Dość niefortunne przeniesienie z anglosaskiego obszaru kulturowego pojęcia „dziennikarstwo narracyjne/reportaż narracyjny” na grunt języka polskiego jako „reportaż literacki” wprowadziło dodatkowy zamęt do i tak rozmytych i nieczytelnych (a także bardzo wątpliwych z punktu widzenia logiki naukowej) granic między gatunkami i rodzajami literackimi. Jeśli jednak wziąć w miarę sensowne określenie K. van Kriekena, że chodzi w istocie o literaturę opartą na faktach (tak, jak przykładowo, pisał ją i rozumiał R. Kapuściński), to Hotel Dajti jest reportażem politycznym albo literaturą polityczną, łączącą w sobie wiele podgatunków, która pokazuje mechanizm terroru (i nie tylko albański, lecz – uniwersalny) i jego destrukcyjny wpływ na społeczeństwo. Dlatego aż prosi się o ciąg dalszy Hotelu Dajti – co dzisiaj dzieje się ze społeczeństwem Albanii?

 

 

TAGI

NAJCZĘŚCIEJ CZYTANE ARTYKUŁY

  • ZAPRASZAMY TEŻ DO PISANIA!

    Napisz własny krótki komentarz, tekst na stronę internetową lub dłuższy artykuł
    Ta strona internetowa przechowuje dane, takie jak pliki cookie, wyłącznie w celu umożliwienia dostępu do witryny i zapewnienia jej podstawowych funkcji. Nie wykorzystujemy Państwa danych w celach marketingowych, nie przekazujemy ich podmiotom trzecim w celach marketingowych i nie wykonujemy profilowania użytkowników. W każdej chwili możesz zmienić swoje ustawienia przeglądarki lub zaakceptować ustawienia domyślne.